Śroooda

Z okazji wycieczki do Kościerzyny nie było mnie na spotkaniu robótkowym. Podobno sporo rzeczy się sprzedało. Dałam znowu parę drobiazgów, na przykład sowie etui na telefony, leżały tylko w pudełku i czekały na nie wiadomoco.

Za to kiedy Deedee i teściowa zażywały kuracji stomatologicznej, ja poszalałam w swoim ulubionym sklepie obok. Kupiłam trzy rzeczy, w tym dwie sukienki oczywiście, bo przecież ja bez przerwy latam w sukienkach, prawdażżżżż. Był fajny żakiet, ale karta mi się skończyła :-)

Obgadałyśmy z kuzynką sto tysięcy tematów i zrobiła się ósma. O dziewiątej byłyśmy w domu, a tam już czekał na mnie m z szyneczką. Bo nie wystarczy uwędzić dwa rodzaje kiełbas i pstrąga. Szyneczka też musi być. Powiedziałam mu, że proszę bardzo, ale niech się zaangażuje i sam wymyśli, jak ją zrobić. Żeby tak lubił gotować, jak lubi jeść... Ja mam przed sobą wystarczająco pracowite dni z kiełbasami i pstrągami - czwartek, piątek i sobotę.

Wróciłam więc, a toto siedziało i patrzyło smętnie w ekran laptopa na przepis, w kuchni wielka szynka leżała na stole, woda w garnku odmierzona. Więcej się nie odważył sam zrobić. Oczywiście zlitowałam się i zrobiliśmy tę solankę.

Siostra ze szwagrem przyjadą w sobotę rano i wędzimy. Nie wiem w sumie, po co, bo na święta wyjeżdżamy na Podlasie, więc drwa do lasu wieźć nie będziemy. O mojaż biedna dupo, jak my wytrzymamy w królestwie mięs prosto spod topora i ciast cioci A?????

Ale na pstrąga to mam ogromną ochotę, takiego fajnego, uwędzonego i słonego. Oj.

I przymierzam się do tematu szynkowara. Tak mnie naszło po rozmowach z kuzynką, bo oni ciągle na jakichś detoksach itp, kawa to już tylko z mlekiem kokosowym, glutenu nie, za to na okrągło kasza jaglana. Doszłyśmy do wniosku, że jak wędlina to tylko własna. W thermomixie można zrobić fajne pasztety i roladki, ale Deedee lubi na przykład szynkę konserwową i drobiowe polędwice. A z szynkowara ponoć fajnie wychodzi coś takiego.

W ostatnich dniach wrócił syndrom sprzed lat, czyli ciągle mi zimno. W upały to będzie fajne, ale teraz nie jest. 

fusilla 01.04.2017, 00:57

U mnie szynkowarowe wedliny juz od dwoch lat jemy. Warto spróbować!

zgaga 31.03.2017, 00:11

Szynkowar super, szczerze polecam!

przepompownia 30.03.2017, 11:16

Bonda też lata ostatnio ciągle w sukienkach. I czerwonej szmince;) podziękować chciałam za azjatkę, niby banał, ale jednak nie do końca. No i przypomniałaś mi smak szynki i kiełbas robionych przez mojego dziadka. To se ne wrati... usciski