Romantyczny? weekend?

Odbyło się wreszcie spotkanie literackie w bibliotece, było bardzo miło, ciekawie, frekwencja spora jak na naszą gminę, a książka wzbudziła trochę sensacji, bo dzieje się w jednej z pobliskich miejscowości, więc teraz każdy szuka tam siebie :) Albo znajomych. Grunt, że czytelnictwo w gminie troszkę się podniosło.
Potem był mały poczęstunek i długa kolejka po autograf do książki, zdjęcia i pogaduszki. Młodzież uwielbia autora jako nauczyciela, więc również się pojawiła, niestety w większości tylko ci, którzy mieli średnią powyżej 5 w szkole.

Po powrocie żartowałyśmy sobie z Deedee i teściową, że nasza trójka to też takie trochę celebrytki gminne, bo jedna działa prężnie w sołectwie, kole seniorów i dyskusyjnym KK, druga też już całkiem znana ze swojego rękodzieła, a trzecia na razie znana głównie z tego, że kończy każdą szkołę z wyróżnieniem :)))

R jeszcze u nas jest, Dexter zadowolony, nam dziewczyna nie przeszkadza, bo głównie siedzi w jego pokoju, a śpi do oporu, jak jej pozwolić. Dziwię się jej tylko, że wytrzymuje tyle czasu na łasce babci, która zdobywa kolejne levele upierdliwości, poniekąd przez wiek, a również z powodu dolegliwości zdrowotnych. Dopiero co był problem z oczami, potem zawirowania cukrzycowe, teraz noga daje do wiwatu, ponoć coś miażdżycowego. A więc upierdliwość się zwiększa, a energii nie ubywa.

Co do tytułu - m rzucił hasło, żebyśmy gdzieś pojechali we dwoje, niedaleko, ale też i nie za blisko. Na krótko, ale wystarczająco. Żeby pochodzić za rączkę, bo za mało czasu spędzamy razem. Podejrzewam, że chodzi również o chwilową ucieczkę od upierdliwości ;)
Kułam żelazo, póki gorące, więc wczoraj zarezerwowałam "romantyczny weekend" w jakimś dworku nad morzem. Jeszcze przed Walentynkami, bo oczywiście w Walentynki jest już drożej. A poza tym więcej ludzi.

Przedpokój pomalowany, wyszło bardzo ładnie. Teraz tylko czekam na pierwszy odcisk tłustej łapki na ścianie.

takajedna_ja 01.02.2019, 08:01

kochana...wg mnie to albo romatycznie albo z mężem ;) zwłaszcza po niemal 30 latach

batumi 31.01.2019, 08:02

onek - zaiste, przydałyby się, nawet już je wyhaczyłam, chyba kupie, będzie śmieszniej. Dzięki!
dora - kolor bardzo fajny, chyba się pochwalę w następnej notce. Co do wieku 70 plus, nigdy nie pamiętam dokładnie. A, pamiętam, 75 będzie w tym roku, ale nikt jej tyle nie daje, znając ją. Chciałabym mieć połowę jej energii w tym wieku. I takie zdrowie. Krzyżówki rozwiązuje, czyta namiętnie, a przede wszystkim codziennie uważnie śledzi tvn24. Dobrze, że nie radio M :)

dora 30.01.2019, 16:11

Fiu,fiu,zatem udanego wyjazdu.
I na jaki kolor ten przedpokój?:)
Ile pani teściowa ma wiosen, bo z tego co piszesz to żwawa kobieta,zeby jeszcze to zdrowie i umysł dobrze pracował.

onekajet.blogspot.com 30.01.2019, 09:45

Kiedyś można było kupić w Rossmanie rękawiczki dla zakochanych - po jednej osobnej dla każdego i jedna wspólna, ułatwiająca trzymanie się za ręce.
na taki romantyczny wypad - idealna :-)