Jak mi zeżre wpis, to się wścieknę

Super film widziałam:
"U niej w domu" - F. Ozon. Świetny, wciągnął, wessał (przemielił i wypluł ;-) )
Moja ukochana aktorka - K.S.T., główny aktor też świetny. Za Emanuelle S. nie przepadam, ale złego słowa powiedzieć nie mogę. Ciekawa historia i świetne zakończenie.
Ha!

Teraz Deedee, ku pamięci. Jak zacznie ćpać i rzuci studia dla zarośniętego neandertala, to sobie to poczytam.
W pierwszym półroczu VI klasy jest najlepsza w klasie i druga w szkole. Średnia 5,1, zachowanie wzorowe, a więc zostanie zgłoszona do stypendium wójta. Czy dostanie, nie wiadomo. Z naszym rodzinnym szczęściem - wątpię.
Ma szóstkę z matematyki, a jedyne dwie czwórki trafiły się z przyrody i historii (mnie też nudziła historia jak jasny gwint, ale dlaczego przyroda? zawsze ją lubiła...)
Swoją drogą, ciekawe, czy istnieje na świecie jakiś ciekawy sposób nauczania historii, który przyciąga uwagę dzieci i młodzieży i poza datami nie muszą potem już nic wkuwać?
Ale wracamy do Deedee. Zasługuje na wszystko, co od nas dostaje. A dostanie jeszcze więcej :-)
Oczywiście, jest trochę rozpuszczona, ale ma bardzo dużo własnego zdrowego rozsądku, na szczęście.

No i mój genialny szwagier - dawno o nim nie było. Teściowa znowu chodzi jak struta, bo dostała telefon z wieściami z Chicago, że wcale nie jest tak ślicznie, jak to on ma w zwyczaju opowiadać, jeśli już zadzwoni. Pomijając fakt, że niczego się nie dorobił przez 19 lat w USA, mało tego, dorobił się i wszystko stracił - tak jak przedtem w PL. Jego wciąż żona ma z następnym facetem dom i dwuletnie dziecko, a on jeszcze się nie rozwiódł z nią. Niby jak, skoro nie ma forsy. Ale będzie jeszcze zabawniej, jak ona się skłóci z aktualnym facetem i zostanie na lodzie, a raczej na plaży na Florydzie, z dwójką dzieci, jedno szwagra, drugie nie. I wtedy zacznie ściągać haracz ze swojego wciąż męża...
A jeszcze teraz okazuje się, że być może niewinny człowiek, który podał mu kiedyś pomocną dłoń, w zamian trafi do więzienia albo straci swój dorobek życia. Najgorsze jest to, że to jest kwestia raptem ok. 1000 USD, więc jeszcze może być tak, że m wyśle mu te pieniądze, bo przypadkiem tyle udało nam się zaoszczędzić ostatnio. A on jak zwykle to przetrwoni...

batumi 16.01.2014, 08:02

tak myślałam, zgago, że się odezwiesz :-)
No i właśnie o to mi chodzi - jeśli byś nie trafiła na takich nauczycieli, to czy historia stałaby się Twoją pasją?

zgaga 15.01.2014, 22:43

Wyobraź sobie, że ja trafiałam w szkole i na studiach na rewelacyjnych nauczycieli historii! I śmiem twierdzić, że gdy sama jej uczyłam, to też się dzieciarnia nie nudziła...