Sami se wymyślcie

Obejrzałam w końcu "Bodyguard Zawodowiec" i gorąco polecam jako rozrywkę na sobotni wieczór (przynajmniej tak sobie wyobrażam, że normalni ludzie oglądają z partnerami fajne filmy w sobotnie wieczory, pod kocem i z dobrą herbatką albo winkiem). Ale film naprawdę zabawny, dobra obsada (Gary Oldman władca Białorusi, hehehe). Zauważyliście, że Ryan Reynolds dostaje ostatnimi laty najfajniejsze role? To jakiś spisek? Jest niezły, ale żeby aż tak? A najbardziej to mu Deadpoola zawiszczę (zawsze chciałam tego słowa użyć).

Poza tym zrobiliśmy sobie z m dłuższy weekend i w poniedziałek nie poszliśmy do pracy. Nie, żebyśmy od razu spędzali go razem, bez przesady, prawdaż. Ale wychodzi na to, że jest to bez sensu, człowiek w sobotę rano myśli sobie, że ma tyle czasu na wszystko, aż tu nagle jest poniedziałek 19.00.

Nie poćwiczyłam w tym czasie, więc dzisiaj mam zakwasy na dupie - po wczorajszych ćwiczeniach.

No, uszyłam jedną mikro pettiskirtową spódnisię, ale jak mi ciężko szło! Wyszłam z wprawy.


Niedzielny wieczór i popołudnie poświęciłam na oglądanie na youtube Red Lipstick Monster. Fajna jest, bo nic nie odrzuca od słuchania jej, bardzo miła, zabawna, naturalna, bez wad wymowy. Akurat naszło mnie na poznanie tajników makijażu zaraz po wyrzuceniu starych kosmetyków, na których mogłabym poćwiczyć... No i teraz jest powód do wizyty w Rossmannie albo innej Sephorze :)

W piątek idziemy z Deedee na "Florida Project", może ktoś ma ochotę? W Kinoporcie będziemy.

batumi 12.01.2018, 07:38

Mam, pewnie, że mam. Staram się wszystko na swoim "fanpejdżu" wstawiać, więc możesz mnie po fb prześledzić

ja-wciaz-ta-sama 11.01.2018, 22:48

ta spódniczka to pikuś ale ten abażur do lampy to mistrzostwo , masz jeszcze jakieś fajne gadżety ? poka poka

batumi 11.01.2018, 07:56

A ja kocham ten serial, nie zważając na jego upadki, tylko na wzloty :-) Fakt, motyw Leszka akurat najbardziej mnie wkurza.
I prawda, nie można chłopa dezorientować po 30 latach :-)))

takajedna_ja 10.01.2018, 19:02

nie wiem co to Florida Project i nie wiem co to ten Deadpool, ale se wygóglam.
Obejrzałam cały Dom i stwierdzam, że ten serial ma swoje wzloty i bardzo niskie upadki. Sceny z Leszkiem są tak nieprawdziwe miejscami, że aż się czułam zażenowana. A jeszcze bardziej jego odmianą poprzez miłość Uli.
Obejrzałamten serial do końca i stwierdziłam, że dość serialowania, bo książki się same nie przeczytają i jedna się sama nie napisze.
A wczoraj mi jakaś wstrętna małpa nadała dwa tytuły, i oba już zaczęłam. Normalnie ludzie to nic zrozumienia nie mają.
Tyle, że ja sama te filmy. No bo żeby tak z własnym i tym samym od prawie 30.lat chłopem? Pod kocem? Żeby sobie co pomyślał?
Usiłuję pisać a idzie mi jak po grudzie, ale niech no tylko nie mam czasu...sama się opowiesc przędzie...