Sobota

No, to już dzień pod znakiem pakowania wielkiej walizy.
Przyjechał kumpel z Poznania, poszli z m na koncert Jean Michel Jarre'a. 
Dobrze, że zgadało się na temat latania samolotem, bo zapomniałabym o odprawie elektronicznej i miałabym nerwa. Mało tego, jeszcze kolega pokazał Deedee, jak to zrobić przez telefon.
W nagrodę podałam na obiad moje słynne skrzydełka - chyba smakowały :-)

Wrócili o 23, zjedliśmy szybką kolację i o północy położyliśmy się spać.
A o piątej pobudka. Po drodze porzuciliśmy kolegę na dworcu w Tczewie, o 6.50 miał pociąg do domu, a my do Wwy.
Samolot odlatywał o 13.00, kazali być na lotnisku o 10.00,  oczywiście byliśmy wcześniej i o 10 to już był bagaż nadany. Posiedzieliśmy z nią na lotnisku jeszcze godzinkę, po czym obserwowaliśmy zza barierek, jak przechodzi kontrolę. Wzdychając, jaki to piękny czas dla niej - 16 lat, dostała się do wymarzonego liceum i jedzie do ukochanej kuzynki, spędzić z nią miesiąc w Chicago...
A w sobotę zobaczy Niagarę.
Potem to już tylko nerwówka w oczekiwaniu na wiadomość, że siedzi w samolocie. Najbardziej ucieszyło ją, że można tam sobie naładować telefon :-) Chociaż miała też power banka w torbie na wszelki wypadek.

Nerwówka nerwówką, ale była piękna pogoda, a Wilanów niedaleko
W międzyczasie Deedee zadzwoniła, że siedzi już w samolocie.

Zjedliśmy pyszny obiadek w Sfinxie, pospacerowaliśmy, potem było coś dla duszy małżonka, czyli Muzeum Wojska Polskiego
O, tutaj szukałam śladów mojego dziadka.

Też było fajnie, tylko pod koniec poczułam się jak w Sztokholmie - nogi rozbolały.

Potem ruszyliśmy już do domu, a po powrocie włączyłam flight radar, Deedee była właśnie nad Kanadą.
Prawie do północy czekałam z oczami na zapałki na ten widok:
czyli kołowanie po lotnisku, a potem jeszcze trochę poczekałam na wiadomość "Mamy ją!"
:-)))

I poszłam w końcu spać

O, a tu jeszcze kosmetyczka, którą dla niej uszyłam na podróż (potem dodałam jeszcze ucho do powieszenia na haku)

batumi 14.07.2017, 20:27

wszyscy mówią, że podobne :-)

Sylwia 13.07.2017, 22:07

ale te dwie panny do siebie podobne !!!
tak masz rację Dede jest w najlepszym dla siebie okresie ! a do tego ma możliwości ...fajnie
kosmetyczka sowiasta :D