Dobry dzień

Nawet podwójnie - bo dziś Matki Boskiej pieniężnej, a do tego bez proszenia dostałam podwyżkę, dwa razy większą niż się spodziewałam.
Ha!

A teraz produkcja zaległa, czyli bluzeczka, którą zaczęłam w lecie, a skończyłam przed styczniowym pobytem w szpitalu:

i z fleszem:


Tak, były czasy, kiedy moje cycki też były tak wysoko...

Mam też zdjęcie próbki mojej chusty, oczywiście na zupełnie innej włóczce, żeby wzór był wyraźny:

Świetnie pasowało na Kerę, jako czepek lub pelerynka, zdjęć nie będzie, bo jest na nich "muła", do tego bez makijażu.

Odpowiedzi na komentarze pod poprzednią notką:
zgago - prawda?
zmorko - na co mi tyle poduszek? A poszewki sobie robię na drutach takie ładne. Potem będę rozdawać, a przecież nie wypada dawać po dwie czy trzy, prawda? Surogatki są chyba z... zaraz, sprawdzę...  już. Wyglądo to jak gips, ale jest to jakieś tworzywo sztuczne. Parę lat temu były w Selgrosie, a m uwielbia surykatki, więc mu kupiłam w prezencie. Zabawnie wyglądają przez okno.
dees - dziękuję!
dora - również dziękuję 

:-)

Dokończyłam "panią Walewską", zrobiła cycki w jakimś bliżej nieokreślonym sosie czy zupie, za to ze sporą porcją habaneros, niestety, nie pomogło. Zeżarli wszystko. A miało być na jutro.

dora 31.01.2015, 13:02

Jak pięknie.Gratuluję podwyżki:)

zgaga 31.01.2015, 00:11

Cudna ta bluzeczka! I co za kolorki...

zmorka 30.01.2015, 20:43

hahaha ciekawa byłam czy ktoś zauważy , od lat mówię surogatki z naciskiem na "gatki " hihihi fajne są , niestety u nas nie ma Selgrosa ;-(
i wiesz masz pomysł że od stycznia szykujesz prezenty gwiazdkowe ;-) hihihihi