Po wizycie

Byłam u mojego lekarza (świetny facet zresztą), nadal operacja aktualna, 8 lutego idę do szpitala.

Ale potem za to wreszcie udało mi się na spokojnie zajechać do centrum handlowego i obkupić się za małe pieniądze. Kupiłam sobie kurtkę, jeansy, dwa swetry, golf, bluzkę i zapłaciłam 260 zł. Dodatkowy bonus - w tym sklepie mam rozmiar M :-)
Od razu poczułam się taka mala...

Kupiłam też roladki z łososia ze szpinakiem, wczoraj zjadłam jedną na kolację i potem próbowała ze mnie wyjść bokiem. Myślałam, że to solone orzeszki. Ale dzisiaj zjadłam drugą i znowu dziwnie się czuję. A już myślałam, że znalazłam fajny sklep rybny.

Pozwoliłam kotce spać dzisiaj ze mną, a o trzeciej w nocy obudziło mnie miarowe mlaskanie - postanowiła się umyć. Mlaskała, mlaskała, w końcu machnięciem nogi pozbyłam się jej z kołdry i z pokoju. Od kołdry do podłogi nie było zbyt daleko i chyba nie zdążyła się obrócić czterema łapami w dół...

dora 29.01.2015, 10:49

dziękuję,poszukam:)

batumi 29.01.2015, 08:04

przypomniał mi się jeszcze taki jeden francuski film, który mocno zapadł w pamięć - "Dzień, w którym zobaczyłam twoje serce" - nawet tytuł ma intrygujący i wyjątkowo trafny

dora 28.01.2015, 22:12

myślałam*

dora 28.01.2015, 22:11

ciiiiiiii,tak też mysałąłm,ale że znow leciał w tv,to mi sie wspomniało:)))))

batumi 28.01.2015, 21:05

Brzuszek, powiadasz? Spróbuję, nawet niezłe ma oceny, ale dlaczego ja o nim nawet nie słyszałam??? O "Wyręczony..." też?
A "Przychodzi" muszę zapamiętać, dzięki!
Za to o "Jeszcze dalej" pisałaś mi już ze dwa lata temu, Geriavit podesłać? :-)))

Zgago, polecam rybki!

dora 28.01.2015, 16:18

Czujnie śpisz, mnie żadne mlaskanie i chrapanie nie przeszkadza jak już zasnę porządnie;)

Z filmów to przypomniało mi się co do filmów: w canal+ family2 ,,kłopotliwa sprawa" -2 częściowy.

Po za tym z polskich Brzuszek,Wyręczony zaręczony,
francuski
,,Przychodzi facet do lekarza"
no bo chyba znasz ,,Jeszcze dalej niż północ"

zgaga 27.01.2015, 22:58

Mlaskania bym nie zniosła! MOja sunia teraz strasznie chrapie na starość. Powiedziałam Małżowi, że nasze następne zwierzę, o ile w ogóle nastąpi, ma być bezwzględnie nie wydające odgłosów. Może żółw?...

ja-wciaz-ta-sama 27.01.2015, 17:49

no Ci powiem że ten bonus to wart jest powrotu ;-)

roladki z łosia ( u nas nazwali to kieszonki ) też kiedyś kupiłam ,ale moje jak weszły tak wyszły i nie smakowały tak samo w obie strony już nikt mnie nie zmusi do spożycia