Wystarczy tego hahaha

Pojadę, pojadę, pojadę, za dwa miesiące, ale o tym później. Na razie wróciłam do kursu na kompie i powtarzam "hola, que tal?" Nie wiem, po co, bo i tak w razie czego będę zasuwać po angielsku. Ale za to w kawiarniach będę podsłuchiwać ile wlezie :-)))

Na razie to nastrój wywrócony na drugą stronę, bo byłam na nowym Smarzowskim i ciężko się otrząsnąć z tej beznadziei i szarości. A w domu staruszka, która pamięta głównie to, że chce do domu. 23go minął miesiąc, w tym czasie przewróciła się gdzieś 13 razy, ale do domu. Nie pamięta czasem, że jej pokój jest na dole, ale do domu. Co Ci kupić, jak będę w sklepie? Dziesięć opakowań borówek amerykańskich, będę jadła jedno dziennie w domu. I zapas leków przeciwbólowych (chociaż nic nie boli), bo w Gdyni do apteki daleko. I zgrzewkę mleka (u nas mleka nie pije wcale), żeby mieć zapas w domu.
Ech


Poza tym wdałam się w ten szal ażurowy i na początku żałowałam, bo wzór  truuudny, ale teraz już mi jako tako idzie. Dziś za to znalazłam zdjęcie sowiej czapki i będę próbować, aż mi wyjdzie. Domówiłam włóczki w pasmanterii internetowej. 3 stówy w ciągu tygodnia, to chyba lekka przesada, ale za to mam pasję i odskocznię.

Kupiłam sobie w Decathlonie koszulkę i polar dla narciarzy i wczoraj w pracy się spociłam, pierwszy raz w życiu - podczas zimy.

M pojechał wczoraj z Deedee do okulisty na kontrolę zeza, jest gorzej, na początku było pięć stopni, po ćwiczeniach 3, a teraz 8. Dała wizytówkę szpitala, który robi zabiegi, w Krakowie. Kropka.

zgaga 28.01.2014, 22:28

,,Mocnego Anioła'' czytałam, dlatego na pewno mi wystarczy tego, co w książce. Co do reszty - ech! Dobrze, że masz te włóczki i Barcelonę w perspektywie...

dora 28.01.2014, 11:11

Aż takiej różnicy nie odczuwamy używając koszulek termo,a na to liczyłam.
Trzeba pamiętać ,by nie ich nie płukać w płynie zmiękczającym, bo coś tam,coś tam,to tez kłopot:)

Nie będę tego filmu oglądać z pewnością.